02.03.2012 :: 09:08 |Komentuj (5)

co u mnie?! po pierwsze od 2 mcy pracuje, chwalic nie ma sie czym, płaca żenujaco niska, umowa zlecenie, stanie caly dzien tak ze nogi wchodza mi do nosa a moj kregoslup zwija sie juz w solenoid. dodatkowo moge nic nie jesc i nic nie pic a po 8h stania moja waga skacze sobie w gore w wyniku zatrzymania sie wody w organizmie. wczoraj skonczyłam maraton na ten tydzien, przepracowałam od pon 27h moze nie jest jakos duzo, ale uwierzcie mi stac przez tyle godzin na opuchnietych nogach to jest masakra. dodatkowo grafik ukladaja sobie pod siebie a ja sie pozniej stresuje ze nie ma kto mi dziecka z przedszkola odebrac, generalnie praca do dupy i daje mi taki wnerw ze okres mi sie o tydzien spoznil :/
waga to 74.4 a miesiac temy bylo 71.4 czyli 3kg do przodu. wiem ze mam okres i wiem ze wiekszosc z tego to woda, bo az tyle nie jem. dzis mi sie przypomnialo jak fantastycznie sie czulam gdy wazylam 6 kg mniej i postanowilam to osiagnac za wszelka cene w ciagu 2tyg. to mnie sklonilo, tez do napisania notki na blogu, bo b dlugo juz nie pisalam... ale wraz z wiosna zaczynam...

ciumaski :*




Szablon autorstwa Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info.
Wspierane przez Blog & dodatki na bloga. Zdjęcie od Rashell